Kiedy po raz pierwszy dowiedziałam się, że asystenci AI przechodzą od „Pomogę ci z zakupami” do „Zrobię zakupy za ciebie”, od razu pojawiło się jedno pytanie: Kto dopilnuje, żeby twoje zakupy nie kosztowały cię więcej? Właśnie tym tematem zajmuje się teraz senator Elizabeth Warren, która skontaktowała się z Google w sprawie nadchodzącej funkcji zakupów za pośrednictwem Google.mini.
W styczniu Google chwaliło się nawiązaniem współpracy z dużymi e-sklepami i platformami (Shopify, Walmart, Target, Etsy czy Wayfair). Jednocześnie wprowadziło protokół Uniwersalny protokół handlowy, który będzie wykorzystywał sztuczną inteligencję do negocjowania szczegółów zamówień ze sprzedawcami. Częścią tego wielkiego planu jest uwzględnienie dokonaj płatności bezpośrednio w Gemini – czyli możliwość wybrania produktu, dodania go do koszyka i sfinalizowania zakupu przy wsparciu sztucznej inteligencji.
Choć wiele osób jest tym podekscytowanych, ja mam pewne obawy. I doskonale podzielam obawy senator Elizabeth Warren. W swoim liście do Google porusza ona trzy szczególnie drażliwe tematy:
- Ile danych użytkownika jest gromadzonych podczas zakupu?
- jakie dane zostaną przesłane do sprzedawców
- jeśli poinformowanymacUżytkownicy eo mogą pisać do spersonalizowane ceny lub „rekomendacje”, które ostatecznie oznaczają droższe varianie
Senator kwestionuje również uczciwość wyników, czyli to, czy Google nie priorytetyzować partnerów wyprzedzić konkurencję. To bardzo ważne obszary, które muszą zostać wyjaśnione, zanim Google wprowadzi zakupy z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.
Ryzyko zakupów za pośrednictwem sztucznej inteligencji
Jeśli kiedykolwiek kliknąłeś „polecany” produkt, a potem odkryłeś, że istnieje tańsza alternatywa o tych samych funkcjach, wiesz, jak łatwo jest subtelnie wpłynąć na zachowanie użytkownika. Dzięki zakupom opartym na sztucznej inteligencji jest to jeszcze łatwiejsze, ponieważ nie chodzi tylko o wyszukiwanie – Sztuczna inteligencja natychmiast zrealizuje Twoje zamówienie.
Co mam zrobić? Przed potwierdzeniem zawsze sprawdzaj produkty w koszyku, porównuj ceny w innym serwisie (możesz to zrobić ręcznie) i jeśli to możliwe, ogranicz udostępnianie danych i nie korzystaj z tej funkcji w przypadku zakupów, w których istotną rolę odgrywają kupony rabatowe, członkostwa lub wrażliwe preferencje. Google ma, według dostępnych informacji,macczas na odpowiedź 17 lutego – i wtedy powinniśmy poznać najważniejsze szczegóły dotyczące zakupów z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.